Little Acorns

toy

Zawsze lubiłem platformówki. Zwłaszcza te w 3D. Przez jakiś czas w moim użytku był GameCube, na którym namiętnie pogrywałem w Super Mario Sunshine. A co, w platformówkach jest przyjaźnie, przyjemnie i można poczuć zew przygody! Dobra platformówka to zawsze wiele godzin zabawy. Tak też jest przy opisywanej tu grze – Little Acorns.

Za sukcesem każdej dobrej platformówki przemawia nie tylko oprawa audio-wizualna, ale przede wszystkim historia, jaką opowiada gra. Oprawa musi być spójna z historią – z takiej kombinacji biorą się świetne produkcje.

Gry na smartfony to często minimalizm, który wymusza uproszczona konstrukcja względem konsol czy komputerów. Minimalizacja nie mogła zatem nie objąć platformówek. W większości sterujemy jedynie kierunkiem i skokiem. W tym przypadku jest dokładnie tak samo. Dwuwymiarowy platformer z trzema funkcjami sterowania nie musi być jednak klapą. Było już wiele gier, które to udowodniły. Ta jest jedną z nich.

O czym jest gra – w skrócie

Little Acorns to historia o rodzinie wiewiórek, które przez cały rok sumiennie zbierają zapasy orzechów na zimę. Nie jest to jednak wcale łatwe zadanie. W lesie ze wszystkich stron czyhają zagrożenia w postaci pszczół czy pająków, a nawet stawu. Gdy wpadniesz bowiem do zbiornika wodnego, natychmiastowo tracisz życie. Sprawdziłem to na angielskiej Wikipedii – czerwone wiewiórki potrafią pływać. Cóż za marna próba, panowie z Team Pesky!

Team Pesky, niezły start!

A jeśli już przy twórcy jesteśmy, to Little Acorns jest debiutem tego studia deweloperskiego. Opisywana tutaj gra wydana została także na iOS. Android został pominięty, co mnie aż tak do końca nie dziwi. Wiele raportów mówi wprost, że androidowi gracze nie chcą płacić za gry, wolą oglądać reklamy lub dokupować wirtualne przedmioty do gry. Osobiście tego nie cierpię! Wracając do tematu, Little Acorns w wersji Deluxe został wydany na Xbox 360 w wersji Xbox Live Indie Games. Kibicuję gorąco Team Pesky.

Team Pesky na Facebooku

Mała wielka gra

Pomimo tego, że Little Acorns to minimalistyczna platformówka, to jak na swój gatunek jest naprawdę rozbudowana. Gra podzielona jest na cztery lata. Każdy rok składa się oczywiście z czterech pór roku. W każdej z pór roku mamy natomiast 5 poziomów. Razem gra liczy zatem 80 leveli, których przejście zajmuje ładnych kilka chwil. Gdyby tego było mało, co roku zimą mamy planszę z bossem do pokonania. W roli bossa staje na przykład wielki pająk. Natomiast pod koniec każdej z pór roku, oprócz orzechów, mamy jeszcze do pozbierania nasze własne dzieciaki, które zwiały z dziupli ;)

Prawdziwa zręcznościówka

Niech Was nie zmylą początki gry, bo te są banalne. Prawdziwy test zręczności zaczyna się dopiero później. Każda z pór roku ma nie tylko inne teksturki, ale i pewne właściwości. Przykładowo, po oblodzonych zimą platformach nasza wiewiórka nie chodzi, a ślizga się. Przeszkód jest co nie miara. Często poruszamy się w grze na wysokościach, co w kombinacji ze śliską powierzchnią może spowodować, że wpadniemy do stawu. A wtedy poziom mamy do powtórki. Niektóre z leveli powtarzałem po kilka razy. Jeden fałszywy ruch i lądowałem w stawie.

Gra bogata w szczegóły

Nie zapominajmy także o wrogach, którzy chcą nam utrudnić zebranie orzechów. Co prawda nie są w stanie nas zabić, ale każde spotkanie z nimi, to prztyczek w nos, który wyraźnie spowalnia nasze ruchy. Za wyjątkiem jeża i kasztanów, każdego z wrogów możemy wyeliminować w stylu Mario Bros, czyli skacząc mu na głowę. Wrogów jest sporo, między innymi wymienione wcześniej jeże, szopy, pszczoły, pająki, nietoperze czy rybki.

Same plansze posiadają licznego rodzaju platformy. Niektóre z nich poruszają się w konkretnych kierunkach, inne zapadają się po nastąpieniu na nie. W grze mamy także portale służące do teleportacji, czy też mury, które musimy rozbijać własnym ciałem! Jest ostro :) W grze występują także power-upy, takie jak nietykalność, super szybkość czy super skok, a elementem plansz bywają również sprężyny oraz armaty.

Przy odtwarzaniu muzyki z telefonu, gra przy uruchomieniu pyta nas o to, której ścieżki dźwiękowej chcemy słuchać – tej własnej, czy tej z gry. Bosko.

Podsumowanie

Zdecydowanie jedna z najlepszych gier, w jakie miałem przyjemność zagrać na mojej Lumii. Jest to gra dla każdego – dla chłopca i dziewczyny, dla małego i dużego. Polecam, zwłaszcza, że grę można kupić za grosze!

Little Acorns w Sklepie
Moja ocena
90%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Wszystkie teksty i grafiki znajdujące się na tym blogu są autorstwa Szymona Barczaka lub należą do niego z prawa licencji. Zabronione jest ich kopiowanie. Back to top